Oto co stanie się z mężczyzną, który przedawkuje Viagrę - to prawdziwa historia
Męzczyzna trafił na oddział ratunkowy szpitala Mount Sinai, gdzie poinformował o spożytym przez siebie cytrynianu sildenafilu - czyli substancji czynnej Viagry. 31-latek nawet sam nie wiedział ile tego wypił, ponieważ wziął po prostu łyka z butelki, a nie odmierzał za pomocą pipety, jak radzi producent. Okazało się to oczywiście katastrofalne w skutkach i to dosłownie. 

Mężczyzna skarżył się bowiem na zaburzenia widzenia. Okazało się, że doszło u niego do uszkodzenia wzroku. Dzięki szczegółowym badaniom lekarze byli w stanie zlokalizować mikroskopijne uszkodzenia czopków w siatkówce, które są niezbędne do właściwego postrzegania barw. 

Do uszkodzenia doszło na poziomie komórkowym i jeśli w większości przypadków tego typu dolegliwości przechodzą po około 24 godzinach, tak w przypadku naszego bohatera dawka substancji czynnej Viagry była zbyt duża, aby organizm mógł się po tym sam zregenerować. 

Wzrok 31-latka został więc uszkodzony już na stałe i nigdy nie powróci do stanu pierwotnego. 

 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 10 października 2018 o 22:10 przez e-wonsz

Komentarze

Zobacz również

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 października 2018 o 20:10 przez Defdef
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 października 2018 o 20:10 przez Defdef
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 15 października 2018 o 20:10 przez e-wonsz
Polacy nie chcą się szczepić, rząd planuje więc szczepić imigrantów
Szczepionki i obowiązkowe szczepienia to temat, którym żyje ostatnio cała Polska. Najpierw projekt obywatelski, w myśl którego rząd miałby znieść przymusowe szczepienia w kraju, potem panika spowodowana doniesieniami o ryzyku epidemii, która miałaby przyjść ze Wschodu, a teraz jeszcze to - Rząd w naszym kraju planuje szczepić imigrantów. Na dodatek takich, którzy będą u nas przebywać mniej niż 3 miesiące. 

Sprawa wygląda jednak całkiem poważnie, ponieważ krajowy program szczepień, na przykład na takiej Ukrainie, bardzo kuleje. Na gruźlicę zaszczepiona tam jest mniej niż połowa społeczeństwa, a nieszczepionych osób w naszym własnym kraju przybywa. Ruch antyszczepionkowy staje się bowiem coraz bardziej modny i przekonuje do siebie coraz większą liczbę rodziców. 

Rozwiązaniem problemu mają być przymusowe szczepienia dla imigrantów spoza Unii Europejskiej. Mowa więc nie tylko o ludziach, którzy przyjechali do nas „za chlebem” lecz również o tych wszystkich studentach. 

Pomysł ma swoich zwolenników, jak i przeciwników. Biznesmeni boją się utrudnień dla imigrantów, którzy przyjadą do nas pracować. Wszyscy boją się związanych z tym kosztów, a niektórzy też twierdzą, że ruchy antyszczepionkowe na Ukrainie sa bardzo słabe i zdecydowana większość rodziców jednak szczepi swoje dzieci. Cały program nie ma więc w związku z tym sensu. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 16 października 2018 o 16:10 przez e-wonsz
Rośliny słyszą, kiedy są jedzone i to wcale nie jest żart
Pewnie nie jest to dla was żadna nowość, ponieważ wiemy to już od dłuższego czasu, ale rośliny potrafią „czuć”. Jest to jeden z koronnych argumentów osób jedzących mięso, w trakcie rozmowy z osobami na diecie wegańskiej: „ale jak możesz jeść te biedne warzywa, przecież one też czują”. No cóż, każdy musi sobie z tym jakoś radzić. Naukowcy jednak ostatnio doszli do wniosku, że warzywa i ogólnie rośliny potrafią również „słyszeć”. 

Nie jest to jednak takie słyszenie, o jakim pewnie myślicie. Nie mają one bowiem aparatów słuchowych, które mogłyby przetwarzać fale dźwiękowe. Jednak są one w stanie odbierać pewne wibracje, na które dźwięk bezpośrednio się przekłada. 

I tak na przykład kapusta jest w stanie rozpoznać, kiedy zbliża się gąsienica i odpowiednio szybko zacząć produkować defensywne substancje, które pomagają jej w obronie. W podobny sposób reagują również inne rośliny. Innymi słowy są one w stanie usłyszeć, kiedy są pożerane. Jak tego jednak dowiedziono? 

Badacze z Missouri przeprowadzili pewien eksperyment. Grupie roślin odtworzono dźwięki towarzyszące żerowaniu gąsienic. Druga grupa natomiast nie słyszała żadnych dźwięków. Późniejsza analiza składu tych roślin dowiodła, że te z pierwszej grupy produkowały olej gorczycowy, który odstrasza gąsienice, podczas gdy rośliny z tej drugiej grupy oleju gorczycowego nie produkowały. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 16 października 2018 o 17:10 przez e-wonsz