Słodkie ropuchy jadące na grzbiecie pytona są hitem w internecie. Za tym wideo kryje się jednak odrażająca prawda
Paul Mock, farmer z północnej części Australii (okolic miasta Kununurra) pewnego dnia natknął się na nietypowy widok. Zobaczył pytona sunącego przez zarośla, a na jego grzbiecie... kilka płazów. Ropuchy najwidoczniej złapały okazję i chciały przejechać się na wężu - tak przynajmniej pomyślała większość internautów, która obejrzała nagranie (a było ich całkiem sporo, ponieważ film zdobył niesamowitą popularność w sieci). Niestety fakty są nieco inne. 

Film przedstawia bowiem niesamowicie napalone ropuchy z gatunku Rhinella marina. One wcale nie jadą na wężu, a starają się z nim kopulować. Płazy te znane są ze swojego strasznego zachowania. Próby kopulacji podejmowane są jednak nie tylko z wężami - ropuchy próbują spółkować z żabami, jaszczurkami i wszystkim co się rusza i nie stanowi dużego zagrożenia. Bywały przypadki, że samce ropuchy aga próbowały kopulować nawet ze zgniłymi owocami. 
 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 09 stycznia 2019 o 21:01 przez e-wonsz
Źródło: https://www.iflscience.com/plants-and-animals/that-viral-video-of-toads-hitchhiking-on-a-friendly-python-is-actually-pure-filth/

Komentarze

Zobacz również

W tym miejscu powietrze na Ziemi jest najczystsze. Wiecie, gdzie ono się znajduje?
Kiedy my zimą dusimy się w smogu i spalinach tych wszystkich samochodów, oni gdzieś tam cieszą się najmniej zanieczyszczonym powietrzem na całym świecie. Gdzie znajduje się to magiczne miejsce? Jest to Cape Grim na Tasmanii. Mały, niepozorny kawałek świata, który nie zwraca na siebie większej uwagi. Mieszkańcy nauczyli się jednak robić na czystym powietrzu interes. 

Od ponad 40 lat działa tam stacja pomiarowa Cape Grim Baseline Air. Ich zadanie polega na bieżącym pomiarze jakości lokalnego powietrza. Jest to niezwykle ważne, ponieważ Cape Grim stanowi przykład miejsca na Ziemi, gdzie powietrze jest niemal nieskazitelnie czyste. 

Tasmania sąsiaduje z Australią i Nową Zelandią. Na południe nie znajduje się nic poza Antarktydą. Cape Grim jest jednym z najbardziej wysuniętych na północ punktów całej Tasmanii o cholernie tam wieje. Właśnie dlatego powietrze tam jest takie czyste. Wiatr wiejący od południa pochodzi z samego Bieguna Południowego. 

Lokalni mieszkańcy robią bardzo dobry interes na powietrzu. Sprzedają na przykład wołowinę z hodowanych tam krów, która reklamowana jest, jako najzdrowsza na świecie i tak rzeczywiście jest. Przeprowadzono wiele badań, które to udowodniły. Dodatkowo sprzedaje się tam wodę, która... spada z nieba. Działają tam tzw. hodowcy deszczu i gromadzą wodę, która spadła z najczystszego nieba na Ziemi. Jest bardzo zdrowa i zawiera w sobie tylko śladowe ilości sodu. 

Jednak od czasu do czasu i tam zdarzają się trudne chwile. Kiedy wiatr zawieje z północy, czasem dla się zauważyć spadek jakości powietrza. Wszystko przez fabryki działające na terenie Australii. Aparatura na miejscu jest tak czuła, że wykrywa ona nawet awarie fabryk i filtrów kominowych w tak odległych zakątkach świata, jak Chiny. 

To własnie całe Cape Grim. Wietrzne, niepozorne, ale powietrze mają tam pierwsza klasa. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 21 marca 2019 o 16:03 przez e-wonsz
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 21 marca 2019 o 16:03 przez e-wonsz
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 marca 2019 o 18:03 przez MarcinZfejsa
Źródło: https://www.instagram.com/bimbo_doll_ivana/?utm_source=ig_embed
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 marca 2019 o 18:03 przez MarcinZfejsa
Źródło: instagram
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 marca 2019 o 17:03 przez jatoja