Smutna informacja z planu "M jak Miłość" niestety Kacper Kuszewski odchodzi z serialu!

Kacper Kuszewski odchodzi z serialu "M jak miłość". – Nie zmieniłem decyzji. Sprawa jest zamknięta – mówi nam aktor. Telewizja Polska pokazuje właśnie ostatnie odcinki z jego udziałem. Oprócz tego wkrótce w Polsacie zakończy się emisja show Polsatu "Twoja twarz brzmi znajomo", w którym aktor jest jurorem. Kacper Kuszewski zapewnia  jednak, że nie grozi mu bezrobocie.

 

Kacper Kuszewski grał w serialu M jak Miłość od 18 (!) lat. Aktor wcielał się w rolę Marka, synaBarbary i Lucjana Mostowiaków. Jego bohater przeszedł dużą metamorfozę z czarnego charakteru w przykładnego męża i ojca.

Niespodziewanie kilka miesięcy temu Kuszewski poinformował, że postanowił odejść z serialu. Ponoć producenci "przyjęli jego decyzję ze zrozumieniem" i zapewnili, że widzowie jeszcze przez jakiś czas będą mogli oglądać Marka, bo nakręcono na zapas sporo odcinków z udziałem Kuszewskiego. Na ekranie będzie obecny do połowy listopada. Wielu widzów miało nadzieję, że Kuszewski zmieni jeszcze zdanie. Niestety, pozostał nieugięty.

 

O swojej decyzji związanej z odejściem z serialu powiedziałem realizatorom już na początku tego roku. Dzięki temu można było tak poprowadzić wątek Marka w scenariuszu, by wszystko miało sens. Nie chciałem rozwiązań typu: śmierć w wypadku czy nieuleczalna choroba - mówi Kacper.

Rola Marka Mostowiaka przyniosła Kuszewskiemu dużą popularność, dzięki której wystąpił wTańcu z gwiazdami i Twoja twarz brzmi znajomo. Udział w show Polsatu był przełomowy dla jego kariery. Choć wielu widzów zarzucało jurorom, że od początku traktowali go niesprawiedliwie, faworyzując Annę Dereszowską, ostatecznie aktor wygrał program i obecnie sam jest jednym z sędziów.

 
14 NOWYCH ciekawostek na GŁÓWNEJ
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 29 października 2018 o 00:10 przez Defdef

Komentarze

Zobacz również

Takiego lata dawno u nas nie było. Szykujcie się na prawdziwą plagę, która już powoli się zaczyna
Ledwo zaczęła się wiosna, a już docierają pierwsze informacje o ukąszeniach. Z tym jednak nie ma żartów, bowiem nie są to zwykłe ugryzienia komarów czy innych denerwujących stworzeń. Mowa o ugryzieniach kleszczy. Eksperci donoszą, że w tym roku możemy spodziewać się prawdziwej plagi, a pechowcy mieli już przyjemność spotkać w parkach i lasach jednego czy dwa kleszcze. 

Skąd jednak to się bierze? Czy to przez łagodne zimy i wzrost temperatury na świecie? Nie! Wszystkiemu winne buki i dęby oraz opadające z nich żołędzie. Pewnie nie zdajecie sobie z tego sprawy, ale co 5-8 lat buki i dęby wydają dużo więcej nasion niż zwykle. Na tych nasionach z kolei żerują myszy i inne małe ssaki. Dzięki temu ich liczebność gwałtownie wzrasta w tym właśnie okresie. 

Myszy z kolei są doskonałym żywicielem dla kleszczy i inkubatorem boreliozy. To właśnie z ich winy w tych latach dużo więcej kleszczy może zarażać groźną chorobą. Eksperci są zdania, że w tym roku kleszczy będzie naprawdę dużo i będą stanowiły zagrożenie aż do później jesieni. 

To jednak nie koniec, ponieważ prawdziwa plaga dopiero nadejdzie, a będzie to miało miejsce już w przyszłym roku, a więc 2020. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 26 marca 2019 o 20:03 przez e-wonsz
Linia lotnicza kompletnie pomyliła trasy i samolot poleciał do innego kraju. To wcale nie jest ponury żart
Latanie stało się w dzisiejszych czasach normą w krajach nieco lepiej rozwiniętych. W Polsce nie jest to już luksus, na który mogą sobie pozwolić tylko nieliczni z zasobnym portfelem. Latanie to po prostu kolejny środek transportu, na który stać osoby podróżujące po świecie. Oczywiście na małych dystansach to wciąż nie jest opłacalne, jednak na duże odległości często wychodzi nawet taniej od transportu naziemnego. 

Skoro więc wszyscy latamy samolotami, to na pewno wy również macie to już za sobą. Na wakacje, w interesach, do rodziny - każdy gdzieś lata. Wyobraźcie sobie jednak sytuację, w której lecicie w określone miejsce, bo macie taką potrzebę. Kiedy jednak zbliżacie się do lądowania i pilot oznajmia, gdzie dokładnie znajdziecie się za moment, z głośnika nie pada nazwa miasta, do którego zmierzaliście. Znajdujecie się w zupełnie innym kraju oddalonym od miejsca waszej destynacji o kilka tysięcy kilometrów. Co wy na to? 

Pewnie myślicie sobie, że to dobry scenariusz na absurdalną komedię. Zdziwimy was więc, bo takie coś wydarzyło się naprawdę. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 26 marca 2019 o 20:03 przez e-wonsz
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 marca 2019 o 10:03 przez jatoja
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 marca 2019 o 11:03 przez jatoja
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 marca 2019 o 11:03 przez jatoja