Też otrzymaliście wczoraj Alert RCB? O co chodzi i co to w ogóle jest? Wyjaśniamy
Spora częśc z was mogła zapewne zauważyć wczoraj na swoich telefonach dziwną wiadomość. Nadawca był podpisany, jako „Alert RCB”, a jej treść brzmiała następująco: 

Uwaga! Dziś gwałtowne burze, silny wiatr i ulewny deszcz. Miejscami grad. Unikaj otwartych przestrzeni, zabezpiecz dobytek. Śledź komunikaty pogodowe.

Wielu z was pewnie zachodziło w głowę, co to w ogóle ma być, czym jest Alert RCB i skąd ma wasz numer. Zdziwienie pewnie okazało się jeszcze większe, kiedy wasi znajomi i rodzina otrzymali podobne powiadomienia. Czyżby ktoś nam groził? Nic z tych rzeczy. 

RCB to skrót od Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Podobne wiadomości otrzymali mieszkańcy województw: mazowieckiego, podlaskiego, warmińsko-mazurskiego i lubelskiego - czyli tych zagrożonych gwałtownymi zmianami pogody. 

Za taką pogodę odpowiedzialny jest niż, który przybył do nas z Niemiec, a który został ochrzczony przez tamtejszych meteorologów imieniem Oriana. 

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa umieszczało już podobne ostrzeżenia na swoim koncie na Twitterze. Wysyłanie wiadomości to jednak nowość. Pracownicy RCB powiadomili operatorów o zaistniałej sytuacji i poprosili o wysłanie do swoich użytkowników wiadomości z ostrzeżeniem. Była to pierwsza tego typu akcja w Polsce, choć raczej nie ostatnia. W USA na przykład tego typu rzeczy są na porządku dziennym. 

13 NOWYCH ciekawostek na GŁÓWNEJ
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 11 sierpnia 2018 o 08:08 przez e-wonsz

Komentarze

Zobacz również

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 października 2018 o 20:10 przez Defdef
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 października 2018 o 20:10 przez Defdef
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 15 października 2018 o 20:10 przez e-wonsz
Polacy nie chcą się szczepić, rząd planuje więc szczepić imigrantów
Szczepionki i obowiązkowe szczepienia to temat, którym żyje ostatnio cała Polska. Najpierw projekt obywatelski, w myśl którego rząd miałby znieść przymusowe szczepienia w kraju, potem panika spowodowana doniesieniami o ryzyku epidemii, która miałaby przyjść ze Wschodu, a teraz jeszcze to - Rząd w naszym kraju planuje szczepić imigrantów. Na dodatek takich, którzy będą u nas przebywać mniej niż 3 miesiące. 

Sprawa wygląda jednak całkiem poważnie, ponieważ krajowy program szczepień, na przykład na takiej Ukrainie, bardzo kuleje. Na gruźlicę zaszczepiona tam jest mniej niż połowa społeczeństwa, a nieszczepionych osób w naszym własnym kraju przybywa. Ruch antyszczepionkowy staje się bowiem coraz bardziej modny i przekonuje do siebie coraz większą liczbę rodziców. 

Rozwiązaniem problemu mają być przymusowe szczepienia dla imigrantów spoza Unii Europejskiej. Mowa więc nie tylko o ludziach, którzy przyjechali do nas „za chlebem” lecz również o tych wszystkich studentach. 

Pomysł ma swoich zwolenników, jak i przeciwników. Biznesmeni boją się utrudnień dla imigrantów, którzy przyjadą do nas pracować. Wszyscy boją się związanych z tym kosztów, a niektórzy też twierdzą, że ruchy antyszczepionkowe na Ukrainie sa bardzo słabe i zdecydowana większość rodziców jednak szczepi swoje dzieci. Cały program nie ma więc w związku z tym sensu. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 16 października 2018 o 16:10 przez e-wonsz
Rośliny słyszą, kiedy są jedzone i to wcale nie jest żart
Pewnie nie jest to dla was żadna nowość, ponieważ wiemy to już od dłuższego czasu, ale rośliny potrafią „czuć”. Jest to jeden z koronnych argumentów osób jedzących mięso, w trakcie rozmowy z osobami na diecie wegańskiej: „ale jak możesz jeść te biedne warzywa, przecież one też czują”. No cóż, każdy musi sobie z tym jakoś radzić. Naukowcy jednak ostatnio doszli do wniosku, że warzywa i ogólnie rośliny potrafią również „słyszeć”. 

Nie jest to jednak takie słyszenie, o jakim pewnie myślicie. Nie mają one bowiem aparatów słuchowych, które mogłyby przetwarzać fale dźwiękowe. Jednak są one w stanie odbierać pewne wibracje, na które dźwięk bezpośrednio się przekłada. 

I tak na przykład kapusta jest w stanie rozpoznać, kiedy zbliża się gąsienica i odpowiednio szybko zacząć produkować defensywne substancje, które pomagają jej w obronie. W podobny sposób reagują również inne rośliny. Innymi słowy są one w stanie usłyszeć, kiedy są pożerane. Jak tego jednak dowiedziono? 

Badacze z Missouri przeprowadzili pewien eksperyment. Grupie roślin odtworzono dźwięki towarzyszące żerowaniu gąsienic. Druga grupa natomiast nie słyszała żadnych dźwięków. Późniejsza analiza składu tych roślin dowiodła, że te z pierwszej grupy produkowały olej gorczycowy, który odstrasza gąsienice, podczas gdy rośliny z tej drugiej grupy oleju gorczycowego nie produkowały. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 16 października 2018 o 17:10 przez e-wonsz