W tym mieście śnieg jest zwykle czarny od smogu, więc... w tym roku pomalowali go na biało
Problem smogu dotyka obecnie wiele dużych miast na całym świecie. Oczywiście część regionów jest nieco bardziej „przewietrzona”, a inna część dosłownie tonie w zanieczyszczeniach, jednak każdy ma z tym jakiś problem. My w Polsce wiemy o tym doskonale. Na południu naszego kraju normy w ostatnich dniach są tak mocno przekroczone, że w Krakowie niemal każdego dnia jest darmowa komunikacja. Choć mieszkańcy z pewnością wybraliby czyste powietrze zamiast tych zaoszczędzonych kilku złotych na przejazd. 

Dzisiaj jednak nie będziemy zajmować się problemem naszego kraju. U naszych braci ze wschodu smog również występuje i również mają z nim całkiem duży problem. Problem w ostatnim czasie jest na tyle duży, że zdecydowali się go zamaskować... farbą!

Rosyjski obwód kemerowskim słynie ze swoich kopalń węgla i fabryk. Produkcja nie ustaje tutaj nawet w nocy, a więc to normalne, że z kominów cały czas wydobywa się dym. Mieszkańcy jednego z okolicznych miasteczek odkryli niedawno rzekomą próbę władz, która miała na celu dosłowne zatuszowanie problemu. 

W mieście Myski śnieg w samym centrum aglomeracji został pomalowany nieznaną substancją. Dzięki niej wydaje się nieco bardziej biały i nie widać aż tak bardzo osiadającego na nim smogu. Na dowód poniżej zamieszczamy wideo nagrane przez zaniepokojoną kobietę. 

Oczywiście lokalne władze wypierają się wszystkiego i twierdzą, że to nie ich sprawka. Dodają również, że postarają się namierzyć dowcipnisiów i odpowiednio ich ukarać. Z drugiej jednak strony po nich można się wszystkiego spodziewać. Pamiętacie jeszcze głośną akcję, kiedy to na przyjazd Putina pomalowano trawe na zielono? No właśnie. 
11 NOWYCH ciekawostek na GŁÓWNEJ
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 21 grudnia 2018 o 18:12 przez e-wonsz

Komentarze

Zobacz również

Wszyscy robią was w konia! Blue Monday to jedna wielka ściema
Właśnie mija najbardziej depresyjny dzień w roku, powszechnie zwany „Blue monday”. Według definicji przypada on na trzeci poniedziałek stycznia - czyli w roku 2019 wypadło na dzień 21 stycznia. Do roku 2011 był to ostatni poniedziałek pełnego tygodnia stycznia, więc daty czasem się nie zgadzały. W tym roku jednak nie robiłoby to nawet większej różnicy. 

Blue monday to najbardziej depresyjny dzień w całym roku. Pomysłodawcą teorii był Cliff Arnal, psycholog i były współpracownik Uniwersytetu w Cardiff. Data została wyznaczona na podstawie skomplikowanego który został stworzony przez psychologa. Zawierały się w nim czynniki meteorologiczne, ekonomiczne oraz psychologiczne. 

Dziś na Facebooku na pewno natknęliście się na wiele wpisów dotyczących właśnie „niebieskiego poniedziałku” (dosłowne tłumaczenie). Wielu z was pewnie nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, że zostaliście oszukani. O czym konkretnie mowa? Zapraszamy dalej. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 21 stycznia 2019 o 20:01 przez e-wonsz
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 21 stycznia 2019 o 12:01 przez MarcinZfejsa
Źródło: se.pl
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 21 stycznia 2019 o 10:01 przez MarcinZfejsa
Źródło: fakt.pl
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 21 stycznia 2019 o 10:01 przez MarcinZfejsa
Źródło: rmf.fm
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 stycznia 2019 o 21:01 przez jatoja