Właśnie to dzieje się z wodą w basenie, do której ktoś nasika
Chodzicie od czasu do czasu do publicznych pływalni zwanych powszechnie basenami? Pewnie tak. Przecież pływanie to świetny sposób na spędzenie wolnego czasu. Nie tylko sprawia ono, że stajemy się szczuplejsi, angażujemy wiele partii ciała do pracy, poprawia się nasza sylwetka, lecz również potrafimy w ten sposób nieźle się odprężyć. To taki wyjątkowy rodzaj wysiłku, który nie męczy aż tak bardzo, jak jego inne formy. 

Uczęszczanie na publiczne baseny nie należy jednak do najprzyjemniejszych. Jest głośno, jest ciasno oraz śmierdzi chlorem, który często używany jest w tego typu obiektach do utrzymania czystości w wodzie. Przez niego pewnie często macie czerwone oczy po wizycie na pływalni. Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę z tego, że w rzeczywistości czerwone oczy nie biorą się od samego chloru, lecz jego reakcji m.in. z moczem. No bo przecież całkiem sporo osób sika do wody na basenie. Nie wiedza oni jednak, że jest to bardzo niebezpieczne. O czym mowa? 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 10 października 2018 o 23:10 przez e-wonsz

Komentarze

Zobacz również

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 października 2018 o 20:10 przez Defdef
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 października 2018 o 20:10 przez Defdef
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 15 października 2018 o 20:10 przez e-wonsz
Polacy nie chcą się szczepić, rząd planuje więc szczepić imigrantów
Szczepionki i obowiązkowe szczepienia to temat, którym żyje ostatnio cała Polska. Najpierw projekt obywatelski, w myśl którego rząd miałby znieść przymusowe szczepienia w kraju, potem panika spowodowana doniesieniami o ryzyku epidemii, która miałaby przyjść ze Wschodu, a teraz jeszcze to - Rząd w naszym kraju planuje szczepić imigrantów. Na dodatek takich, którzy będą u nas przebywać mniej niż 3 miesiące. 

Sprawa wygląda jednak całkiem poważnie, ponieważ krajowy program szczepień, na przykład na takiej Ukrainie, bardzo kuleje. Na gruźlicę zaszczepiona tam jest mniej niż połowa społeczeństwa, a nieszczepionych osób w naszym własnym kraju przybywa. Ruch antyszczepionkowy staje się bowiem coraz bardziej modny i przekonuje do siebie coraz większą liczbę rodziców. 

Rozwiązaniem problemu mają być przymusowe szczepienia dla imigrantów spoza Unii Europejskiej. Mowa więc nie tylko o ludziach, którzy przyjechali do nas „za chlebem” lecz również o tych wszystkich studentach. 

Pomysł ma swoich zwolenników, jak i przeciwników. Biznesmeni boją się utrudnień dla imigrantów, którzy przyjadą do nas pracować. Wszyscy boją się związanych z tym kosztów, a niektórzy też twierdzą, że ruchy antyszczepionkowe na Ukrainie sa bardzo słabe i zdecydowana większość rodziców jednak szczepi swoje dzieci. Cały program nie ma więc w związku z tym sensu. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 16 października 2018 o 16:10 przez e-wonsz
Rośliny słyszą, kiedy są jedzone i to wcale nie jest żart
Pewnie nie jest to dla was żadna nowość, ponieważ wiemy to już od dłuższego czasu, ale rośliny potrafią „czuć”. Jest to jeden z koronnych argumentów osób jedzących mięso, w trakcie rozmowy z osobami na diecie wegańskiej: „ale jak możesz jeść te biedne warzywa, przecież one też czują”. No cóż, każdy musi sobie z tym jakoś radzić. Naukowcy jednak ostatnio doszli do wniosku, że warzywa i ogólnie rośliny potrafią również „słyszeć”. 

Nie jest to jednak takie słyszenie, o jakim pewnie myślicie. Nie mają one bowiem aparatów słuchowych, które mogłyby przetwarzać fale dźwiękowe. Jednak są one w stanie odbierać pewne wibracje, na które dźwięk bezpośrednio się przekłada. 

I tak na przykład kapusta jest w stanie rozpoznać, kiedy zbliża się gąsienica i odpowiednio szybko zacząć produkować defensywne substancje, które pomagają jej w obronie. W podobny sposób reagują również inne rośliny. Innymi słowy są one w stanie usłyszeć, kiedy są pożerane. Jak tego jednak dowiedziono? 

Badacze z Missouri przeprowadzili pewien eksperyment. Grupie roślin odtworzono dźwięki towarzyszące żerowaniu gąsienic. Druga grupa natomiast nie słyszała żadnych dźwięków. Późniejsza analiza składu tych roślin dowiodła, że te z pierwszej grupy produkowały olej gorczycowy, który odstrasza gąsienice, podczas gdy rośliny z tej drugiej grupy oleju gorczycowego nie produkowały. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 16 października 2018 o 17:10 przez e-wonsz