Wraca modę na picie własnych siuśków. Naukowcy mają o niej swoje zdanie
33-letnia nauczycielka jogi Kayleigh (na zdjęciu) z Newington (Kent, UK) codziennie zaczyna dzień od wypicia szklanki swojego moczu. Kayleigh, jak wiele innych osób, twierdzi, że "urynoterapia" ma liczne walory zdrowotne, między innymi wzmacnia system odpornościowy i dobrze robi na cerę. Dlatego, oprócz picia, Kayleigh wciera mocz w skórę swojej twarzy. Są jednak osoby, które idą dalej i utrzymują, że picie moczu może wyleczyć poważne choroby lub nawet być lepszym rozwiązaniem niż wysłuchanie lekarza.

Pomijając fakt, że mocz wbrew pozorom jest bardzo "czysty", wręcz (u zdrowej osoby) prawie sterylny, to lekarze nie mają wątpliwości, że nie ma pozytywnych właściwości dla zdrowia. Mocz jest odpadem, wodą połączoną z substancjami, których twoje ciało z jakiegoś powodu próbowało się pozbyć. W przypadku zdrowej osoby będzie zawierał tylko takie elementy, których i tak ma się w danym momencie w nadmiarze, a jeśli wypije się go więcej niż szklankę dziennie, może być wręcz szkodliwy. Picie własnego moczu może ratować sytuację, ale tylko w ekstremalnej sytuacji, na przykład w rodzaju zaginięcia na pustyni.
15 NOWYCH ciekawostek na GŁÓWNEJ
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 01 października 2018 o 14:10 przez kwiatlotosu
Źródło: https://www.bbc.co.uk/bbcthree/article/fe46907b-d860-4a72-ae32-809a1da4c1eb

Komentarze